Jeśli ma być ponadczasowym, budzącym zazdrość klasykiem, powinien być biały, uszyty z doskonałej jakości płótna i obszyty bawełnianą koronką klockową. Takie koronki, odkąd nie ma naszej fabryki Korontex, produkującej najpiękniejsze koronki klockowe, jakie widziałam, to dzisiaj rarytas. U mnie znajdziecie te z najwyższej półki, z fabryki naszych czeskich sąsiadów.






Cienkie, grube i te całkiem wielgaśne, bo szerokie na ponad 11 cm – w te koronkowe piękności zainwestowałam ostatnimi czasy więcej niż w materiały, jakimi są obszywane. I nic dziwnego. Bo metr najszerszej koronki kosztuje (w hurtowni, a tam trzeba kupować po kilkadziesiąt metrów na raz) tyle samo, co metr płótna. Tyle, że np. na obrus 2,5 m długi tkaniny schodzi 2,5 metra, a koronki dokoła metrów ponad 8. Nic więc dziwnego, że w przypadku takich obrusów to przede wszystkim koronka dyktuje ich cenę. Dlatego też, wiedząc, że nie każdy może pozwolić sobie na największą choćby stołową elegancję, ale w wysokiej cenie, koronki mam i te 11-centymetrowe drogie niczym mercedesy i te całkiem tanie, szerokie na 1,5 cm, a również dodające uroku obrusowi. Zresztą, zobaczcie sami.
Wszystkie wzory obrusów z koronkami dostępne są na moich aukcjach https://allegro.pl/uzytkownik/Wierzbowisko Jeśli jednak chcecie zamówić obrus na inny wymiar (na Allegro nie ma takiej możliwości), piszcie maila – mogę wystawić dla Was taką aukcję albo dobijemy transakcji bezpośrednio, umawiając się na wymiar i cenę (niższą bo bez prowizji platformy sprzedażowej) mailowo agnieszka.kozera@wierzbowisko.pl Zapraszam na zakupy.