Szmaciane zabawki, zwłaszcza te samodzielnie wykonane, przynoszą wszystkim mnóstwo frajdy. Te z mojej Wierzbowej pracowni szyte są tylko z ekologicznych tkanin z certyfikatem oeko-tex, czyli bezpieczne dla dzieci, mają też antyalergiczne wypełnienie, odpowiednie np. dla dziecięcych poduszek. Śmiało można je przytulać...

Zajączkowe szaleństwo

Zawsze wiedziałam, że najprostsze rzeczy są najlepsze. Widząc w sklepach morze zabawek, zawsze skłaniałam się ku tym z jarmarków – drewnianych, dzierganych na szydełku, uszytych.

I tymi ostatnimi właśnie zachwyciła się też ostatnio moja córcia lat 6. Zobaczyła w pewnym czasopiśmie bawełnianego zajączka, wypełnionego jak przytulanka. Stał co prawda jako wiosenna dekoracja, w aranżacji ze sztucznymi kwiatkami i tandetnymi plastikowymi pisankami. Ale miał w sobie to coś, co zwróciło też moją uwagę.

Szyte w domowym zaciszu przytulasy mają swój niepowtarzalny urok, a ich zrobienie daje wiele satysfakcji Wykonanie i projekt Wierzbowisko.pl

Zdolności plastycznych do rysowania zajączków za specjalnie nie mam, przyznaję. Obiecałam jednak dziecku, że uszyję jej podobnego zajączka-przytulankę. Przewertowałam pisma hobbystyczne i znalazłam odpowiedni wykrój. Trochę go zmieniłam, dobrałyśmy podobającego się nam obydwu materiały i ta oto powstała… zajęcza rodzina. Miał być jeden, duży. No ale skoro przytulanka, nie wsadziłam mu w uszy drutów, bo spać z nim by się nie dało. Dziecko wraca z przedszkola, zajączek niby się podoba, ale… – Mamo, a dlaczego te uszy są takie klapnięte? – pyta mnie, a do błękitnych oczu napływają dziecięce łzy. – Żebyś mogła z nim spać – odpowiadam.

Ritka niby rozumie. Kiwa głową na „tak”, ale łezki nadal płyną. – Chcesz takiego ze sterczącymi uszami? To ci uszyję, ale spać z nim nie będziesz – mięknę. – Dobze…

I tak powstał drugi duży zając, tym razem z drutem w uszach, co widać na zdjęciu. Uznałyśmy wspólnie, że będzie to zajęcza mama, bo tak doskonale wygląda. Ten wcześniejszy to oczywiście tata-zając. – A dziecko też będzie? – pyta moje dziecko. – Będzie… – odpowiadam nieco zrezygnowana, bo szycie zajęcy nie jest jednak moim ulubionym zajęciem. I tak powstał trzeci, najmniejszy zając, który chętnie maszeruje do przedszkola. Ze względu na rozmiar, można go zmieścić nawet w kieszeni bluzy.

Teraz mamy całą zajęczą rodzinę. Uroczego ptaszka dziecko dostało w szkole, na pierwszy dzień wiosny. Nie tylko ja szyję… fot. Wierzbowisko.pl

Zdradzić Wam jednak muszę, że szycie zajęcy nie skończyło się w mojej maleńkiej Wierzbowej Pracowni na tych trzech. Jeszcze jeden (co najmniej) powstanie dla mojej koleżanki, kiedy kończę pisać tego posta, kolejna koleżanka zachwyca się szmacianym zającem… Cóż, polubię je najwyraźniej.

Najlepsze w szyciu takich kreatywnych zabawek jest to, że wreszcie można wykorzystać wszelkie niewymiarowe skrawki tkanin i koronek, które zawsze znajdą się u każdego, kto dużo szyje, choćby tylko dla siebie. Można oczywiście robić z nich patchworki, ale to stanowczo nie dla mnie. Wykorzystywałam je więc najczęściej do szycia woreczków, w które pakowałam rzeczy szyte dla innych, a także woreczki zapachowe czy podusie wypełnione np. lawendowym suszem z mojego ogrodu. Teraz będą też zabawki-przytulasy. Już wiem, że stworzymy ich wspólnie z córcią więcej, choćby dlatego, że kupiłam kilka kilogramów antyalergicznego wypełniacza, z przeznaczeniem na rzeczy dla dzieci. A uwierzcie mi na słowo, to jest naprawdę wieeelkie pudło silikonowych, mięciutkich jak puch, kulek..

Chcesz zamówić takiego zajączka, ale w innym ubranku? 45 zł/szt za większe i 35 zł za mniejsze. Pisz agnieszka.kozera@wierzbowisko.pl albo w komentarzu pod tym postem

Podobne wpisy

  • Słoneczny szal z wełny

    Jest taki tylko jeden na świecie. Duży, asymetryczny szal wydziergany przeze mnie z surowej, farbowanej naturalnymi barwnikami, estońskiej wełny 100 proc. Wooll Jazz. Nie ukrywam, że robota była misterna, wełna jest dość cienka, a druty nr 3 sprawiły, że wydzierganie tej piękności zajęło prawie 10 godzin. Szal jest w rozbielonych kolorach tęczy, jakby lekko przypudrowanych…

  • Energetycznie, kolorowo, do każdego wnętrza

    Jeszcze śniegi za oknem – takiej zimy nie widziałam od nastu lat! Ale do mojej pracowni powoli wdziera się wiosna. Kolorowe wzory witają na poszewkach, ale oczywiście szyję z nich zasłonki, zazdrostki, pościele i co tam jeszcze komu potrzeba. Oto pierwsze z nich. Pierwsze, bo wciąż zamawiam kolejne piękne bawełniane tkaniny. Jeśli chcecie zamówić któryś…

  • Kolorowo

    Ostatni dzień wiosny, za oknem powoli się ociepla. Ale w mojej pracowni już niemal pełnia lata. Kombinuję bowiem z kolorami. Tego sezonu najlepiej sprzeadają się szmaciane torebki, niech będą. Może takie? Na pierwszy rzut – błękit nieba, bo tego ostatnio bardzo brakuje, przynajmniej na Mazurach. Jak to u mnie – wielkie kieszenie, jedna na wierzchu,…

  • Zapach Prowansji

    Uwielbiam zapach lawendy, ale tylko takiej z ogrodu. Zapach Prowansji. Niezapomnianych wakacji. Luzu. Słońca i nic nie robienia. Ty też? Jeśli tak, te woreczki są właśnie dla Ciebie. Uszyte z bawełnianego płótna, pięknie wykończone koronką, przewiązane atłasową wstążeczką. W środku najprawdziwszy lawendowy susz, cudownie pachnący. Możesz ukryć je w szufladzie, powiesić na drążku w szafie,…

  • Pościele z bielutkiego płótna

    Coraz trudniej zachować ducha czasu w dzisiejszej pogoni za tandetą. Ale ja wciąż się staram. Znajduję doskonałej jakości polskie materiały, koronki, których żywot nie kończy się z pierwszym praniem… A potem szyję. Na przykłąd takie rzeczy: Pościele z bielutkiego płótna z delikatną koronką przypominają mi czasy pięknego polskiego dworku. Bieżniki z bawełnianymi koronkami z nieistniejących…

  • Starego siedliska czar

    Kochani. Nadszedł czas na zmiany. Kończę swoją przygodę z blogiem pod adresem wierzbowisko.blogspot.com. Od dzisiaj wszystkie nowości duże i małe znajdziecie TUTAJ. Tym, którzy dopiero teraz zaglądają do mnie po raz pierwszy spieszę wyjaśnić, że to miejsce poświęcone moim ogrodowym zmaganiom w duchu eko, a jednocześnie próbie zachowania starego, wiejskiego krajobrazu polskiej wsi. Bez grządek…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.