Bez kategoriiPracownia Wierzbowisko

Koronki jak z babcinej szafy

Koronki jak z babcinej szafy

Nie ukrywam, że to moje ulubione koronki. Kobiece, a jednocześnie solidne – z grubej nici, szerokie aż na 8 cm. W kolorze, jak dawniej – bieli, ale nie optycznej, nafaszerowanej chemicznymi wybielaczami. Po prostu – bieli, jak dawniej, kiedy chemicznych ulepszaczy dokoła nas niewiele jeszcze było. Jak z kredensu naszej babci.

Te koronki dzisiaj są na wagę złota. Dosłownie. Ostatnie sztuki można wypatrzeć jeszcze w hurtowniach. Ostatnie, bo to produkt nieistniejących już, nieodżałowanych polskich zakładów Korontex. Nikt po nich i przed nimi nie produkował tak pięknych koronek. Może wydawać się, patrząc na zdjęcia, że są podobne. Tylko tak się wydaje. Największe firmy zamawiają koronki w Chinach. Niestety, zdarzają sie skazy, łączenia z małych kawałków, a po praniu od razu widać kiepską jakość. Nie używam takiej tandety. Szkoda mi czasu na szycie tego i nerwów na reklamacje.

Tak więc te oto piękne różyczki to rarytas na rynku koronek. Nie dzwicie się, że są droższe od innych. Muszą być. Trochę tak, jakbyście kupowali antyczny mebel. Kto je ma, może czuć się bogaty, wyjątkowy.

Koronek w różyczki nie mam zbyt wiele, dlatego też nie będę szyć z nich seryjnie produktów, po kilkanaście sztuk, ale co najwyżej 2-3 sztuki z tego samego wzoru. Najpierw zazdrostki, bo do tego doskonale się nadają te piękne różyczki. Dzisiaj białe, ale za chwilę będą też w różowe różyczki, jak na zdjęciach.

Chcecie mieć te piękne koronki w swoim domu? Piszcie agnieszka.kozera@wierzbowisko.pl Pierwsze zazdrostki można już też kupić w moim sklepie – odnośnik na górze strony.

Zapraszam na wyjątkowe zakupy.

Udostępnij

O autorze

Witam. Nazywam się Agnieszka Kozera. Mam słabość do pięknych rzeczy w rustykalnym stylu, dlatego też kilkanaście lat temu porzuciłam wielkie miasto na rzecz małej mazurskiej wsi. Porzuciłam też wielkie wydawnictwa i zajęłam się szyciem pięknych płóciennych i lnianych rzeczy do domu - obrusów, zazdrostek, pościeli itp. Szyję też sama sobie niemal wszystkie ubrania, ale czasem coś z tego również zdeycuję się wystawić na sprzedaż. Ogólnie - uwielbiam szyć i tą pasją chciałam się z Wami podzielić. Na tym niezwykłym blogu znajdziecie nie tylko informacje o stylu życia zgodnym z naturą, ale też jest to moje miejsce pracy - tworzenia i sprzedaży. Zapraszam do mojego magicznego wiejskiego świata i na niebanalne zakupy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.